⛪🌲 Cerkiew św. Jana Ewangelisty w Muszynce to miejsce, w którym historia Łemków, drewniana architektura i duchowość regionu splatają się w jedną opowieść. Zabytkowa bryła, zachowana polichromia i cenny ikonostas sprawiają, że warto zatrzymać się tu na dłużej. 👉 Zapraszam do pełnego artykułu na mojej stronie, gdzie szerzej opisuję dzieje tej niezwykłej świątyni 📖✨
🏛️ Na wzgórzu w Kopytowej, niedaleko Krosna, stoi dwór, który przez wieki był świadkiem historii – od cysterskich folwarków, przez czasy szlacheckie, aż po współczesne muzeum.
📜 To miejsce, gdzie każdy detal opowiada swoją historię: ręcznie strugane kolumny, amfilady pokoi, portrety bohaterów narodowych i tajemnicze przejścia.
🏞️ Otoczony parkiem i stawami dwór zachwyca klimatem dawnych czasów, a w jego piwnicach czeka wyjątkowa atrakcja – Piernikarnia Kopytowska 🍪
👉 Poznaj Muzeum Kultury Szlacheckiej w Kopytowej – miejsce, w którym historia naprawdę żyje.
Na wapiennym wzgórzu Jury Krakowsko-Częstochowskiej stoją ruiny, które przez wieki były świadkiem politycznych intryg, wojen, pożarów i dramatycznych losów ludzi. Zamek Lipowiec, dawna twierdza biskupów krakowskich, to miejsce, gdzie historia splata się z naturą, a każdy mur opowiada własną opowieść.
Od XIII-wiecznej warowni strzegącej szlaku handlowego, przez więzienie kościelne, aż po romantyczną ruinę z panoramą Beskidów – Lipowiec to jeden z najbardziej fascynujących zamków w Polsce.
👉 W tym wpisie opowiadam, jak zmieniał się na przestrzeni wieków i dlaczego warto go odwiedzić.
Cerkiew Soboru Najświętszej Maryi Panny w Hłomczy to drewniana, trójdzielna świątynia greckokatolicka z 1859 roku. Znajduje się na niewielkim wzgórzu w centrum wsi. Zastąpiła ona starszą cerkiew, wizytowaną jeszcze w 1836 roku przez biskupa Jana Snihurskiego. W 1910 roku została gruntownie odnowiona. W tym samym czasie, tuż obok niej, wzniesiono także murowaną, parawanową dzwonnicę. Do dzisiaj w niej wiszą trzy dzwony – dwa z XIX wieku oraz najstarszy, pochodzący z 1668 roku.
Parafia hłomczańska, której początki sięgają XV wieku, należała początkowo do greckokatolickiego dekanatu birczańskiego. Po I wojnie światowej trafiła do dekanatu sanockiego. W 1934 roku włączono ją do Apostolskiej Administracji Łemkowszczyzny, a pod jej opieką znajdowały się także filialne cerkwie w Łodzinie i Mrzygłodzie. Po II wojnie światowej, wraz z wysiedleniem większości mieszkańców do obwodu tarnopolskiego, świątynię przejęli katolicy. Następnie – od 1960 do 1990 roku – użytkowali ją prawosławni. Dopiero w 1990 roku, po reaktywowaniu parafii greckokatolickiej, przywrócono pierwotny charakter liturgiczny świątyni, nadając jej dodatkowo drugiego patrona – proroka Eliasza.
Otoczenie cerkwi
Otoczenie cerkwi
Świątynia została również ulokowana na Podkarpackim Szlaku Architektury Drewnianej, co podkreśla jej wartość historyczną i artystyczną. W otoczeniu cerkwi zachował się dawny cmentarz cerkiewny, fragmenty kamiennego ogrodzenia oraz dwa imponujące, kilkusetletnie dęby, nazywane przez mieszkańców Cyrylem i Metodym. Według dendrologów liczą one odpowiednio około 800 i 700 lat. Co ciekawe, podczas II wojny światowej starszy z nich, Cyryl, służył Niemcom jako naturalna wieżyczka obserwacyjna granicy biegnącej wówczas na Sanie.
Architektura obiektu
Pod względem architektonicznym cerkiew reprezentuje typ trójdzielny, orientowany, wzniesiony w konstrukcji zrębowej na kamiennej podmurówce. Ściany obito pionowym deskowaniem, a bryłę zwieńczono dwuspadowymi dachami pokrytymi blachą. Nawa – szersza od prezbiterium – nakryta jest dachem półszczytowym z sześcioboczną wieżyczką na sygnaturkę. Prezbiterium i zakrystię ujęto w niższe dachy trójpołaciowe. Kompozycja bryły jest zwarta, z dominacją części środkowej. To dobrze wpisuje się w zjawisko latynizacji cerkwi – popularne od końca XVIII wieku na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Przejawiało się ono m.in. w upodobnieniu form bryłowych do kościołów łacińskich, co widać choćby w sposobie kształtowania dachów i zredukowaniu roli babińca.
Wnętrze świątyni
Wnętrze cerkwi przykrywają płaskie stropy, a od zachodu rozciąga się chór muzyczny wsparty na czterech drewnianych kolumnach. Wystrój do dziś zachował neobarokowy ikonostas z początku XX wieku, a także cenne wyposażenie o charakterze późnobarokowym, w tym zabytkowe antepedia czy bogato zdobione carskie wrota z medalionami ewangelistów. W prezbiterium uwagę przyciąga ołtarz z przedstawieniem ofiary Abrahama, zwieńczony baldachimem. Wnętrze zdobi również ornamentalno-figuralna polichromia, nadająca całości wyjątkowy charakter.
Sygnaturka z dzwonami
Inne informacje
Dawne wyposażenie cerkwi obejmowało również XVII-wieczne ikony pochodzące ze starszego hłomczańskiego obiektu. Po 1945 roku trafiły one do ukraińskiego muzeum „Łemkiwszczyna” w Sanoku. Obecnie znajdują się w zbiorach Muzeum Historycznego w Sanoku. Z Hłomczą związane są także liczne zabytki piśmiennictwa cerkiewnego: statut Bractwa Cerkiewnego z 1677 roku, księgi urzędu wójtowskiego z lat 1664–1846 czy królewskie przywileje z początku XVIII wieku. Zachowane starodruki liturgiczne z XVII i XVIII wieku przekazano w latach dziewięćdziesiątych do Archiwum Archidiecezji Greckokatolickiej w Przemyślu.
Dziś cerkiew w Hłomczy można oglądać z zewnątrz przez cały rok. Zwiedzanie wnętrza jest możliwe po wcześniejszym kontakcie z parafią. Położenie na wzgórzu, otoczenie starodrzewia i malownicza panorama doliny Sanu czynią z niej jeden z najpiękniejszych zabytków sakralnych w okolicach Sanoka.
Zamek Poenari, znany również jako Cytadela Poenari, to ruiny średniowiecznej twierdzy położonej w Rumunii, w okręgu Ardżesz. Znajduje się na stromym wzgórzu nad doliną rzeki Ardżesz, w pobliżu Gór Fogaraskich. Co istotne, twierdza leży tuż przy Szosie Transfogarskiej, po jej lewej stronie.
Dzięki swojemu położeniu zamek góruje nad okolicą i już z daleka robi ogromne wrażenie. Jednocześnie jest to miejsce surowe i dzikie, co wyróżnia je na tle innych rumuńskich zamków.
Początki zamku Poenari
Zamek Poenari został założony na początku XIII wieku przez pierwszych władców Wołoszczyzny. Początkowo pełnił funkcję niewielkiej warowni obronnej. Około XIV wieku stał się główną twierdzą dynastii Basarabów, która przez długi czas sprawowała władzę nad regionem.
W kolejnych dekadach rezydenci zamku często się zmieniali. W efekcie twierdza stopniowo traciła znaczenie i ostatecznie została opuszczona. Z czasem popadła w ruinę, czekając na nowy rozdział swojej historii.
Wład Palownik i odbudowa twierdzy
Przełom nastąpił w XV wieku. Wtedy potencjał zamku dostrzegł Wład Palownik, znany również jako Vlad Drakula. Władca Wołoszczyzny postanowił odbudować i znacząco wzmocnić mury Poenari. Dzięki temu twierdza stała się jedną z jego głównych fortec obronnych.
Strategiczne położenie na wysokim wzgórzu umożliwiało kontrolowanie okolicznych terenów oraz ważnych szlaków komunikacyjnych. Wład Palownik faktycznie przebywał w zamku Poenari i stąd rządził swoimi ziemiami. Dlatego właśnie to miejsce uznaje się za prawdziwy zamek Drakuli, w przeciwieństwie do znacznie bardziej turystycznego zamku Bran.
Zamek Drakuli – legenda i rzeczywistość
Postać Włada Palownika stała się inspiracją dla literackiego wampira, hrabiego Drakuli. W rezultacie zamek Poenari zyskał mroczną sławę i do dziś przyciąga miłośników historii oraz legend.
U stóp twierdzy znajdują się symboliczne figury na palach, które przypominają o okrutnych metodach stosowanych przez władcę. Atmosfera miejsca doskonale oddaje charakter jego dawnego właściciela. Jest surowa, tajemnicza i pozbawiona zbędnych ozdób.
Upadek i zniszczenia zamku Poenari
Choć zamek był użytkowany jeszcze przez wiele lat po śmierci Włada w 1476 roku, w pierwszej połowie XVI wieku został ostatecznie opuszczony. W XVII wieku twierdza uległa poważnym zniszczeniom.
Dodatkowo w 1888 roku doszło do obsunięcia się ziemi. Część murów runęła wówczas do rzeki Ardżesz. Mimo to ruiny szybko zabezpieczono, a znaczna część murów i wież przetrwała do czasów współczesnych.
Ruiny zamku Poenari dziś
Obecnie zamek Poenari funkcjonuje jako trwała ruina i ważna atrakcja turystyczna. Jest świadkiem burzliwej i mrocznej historii regionu. Co więcej, zachował autentyczny charakter średniowiecznej fortecy.
W przeciwieństwie do zamku Bran, Poenari nie jest skomercjalizowany. Dzięki temu odwiedzający mogą poczuć prawdziwy klimat dawnej twierdzy obronnej.
Jak zwiedzić zamek Poenari?
Zwiedzanie zamku Poenari wymaga pewnego wysiłku. Aby dotrzeć do ruin, trzeba pokonać około 1480 stromych schodów, prowadzących na szczyt wzgórza. Wejście jest wymagające, jednak widoki i atmosfera miejsca w pełni rekompensują trud.
Przed wizytą warto sprawdzić aktualne informacje dotyczące godzin otwarcia oraz dostępności obiektu. Ponadto zaleca się założenie wygodnego obuwia i odpowiedniego stroju, ponieważ teren bywa śliski i stromy.
Z ciekawostek warto dodać, że czeska grupa XIII. Století, grająca rock gotycki, nagrała utwór pt. „Poenari”.
Choć pierwsza wzmianka o Jabłonce pojawiła się już w 1468 roku, to jednak zasadnicza historia miejscowej świątyni zaczyna się dopiero w okresie międzywojennym. Wówczas, w latach 1936–1939, dzięki staraniom miejscowego ziemianina Antoniego Kraińskiego, zbudowano tu wyjątkowy kościół modrzewiowy. Powstał on według projektu znanego krakowskiego architekta Bogdana Tretera, który chętnie sięgał po ideały stylu narodowego i zakopiańskiego. Co więcej, samą konstrukcję wykonał utalentowany cieśla z pobliskiego Niebocka – Władysław Myćka.
Świątynia została poświęcona w 1940 roku, a zaledwie osiem lat później, 15 listopada 1948 roku, dekretem biskupa Franciszka Bardy powołano samodzielną ekspozyturę, wydzieloną z parafii Dydnia. Tym samym Jabłonka rozpoczęła własną, już niezależną historię parafialną.
Styl zakopiański jako inspiracja – narodowa architektura okresu międzywojennego
Kościół w Jabłonce to jeden z najważniejszych przykładów poszukiwania nowej formy polskiej drewnianej architektury sakralnej okresu międzywojennego. Treter, projektując go początkowo już w 1921 roku, czerpał z nurtu narodowo-romantycznego oraz z popularnego w Galicji stylu podhalańskiego, którego ojcem był Stanisław Witkiewicz. To właśnie ta estetyka – uznawana wówczas za niemal narodową – przeniknęła do wielu obiektów sakralnych, ale tylko nieliczne realizacje osiągnęły tak harmonijną formę jak kościół w Jabłonce.
Dwór w Łodygowicach, nazywany również zamkiem, znajduje się w południowo-wschodniej części wsi Łodygowice, w powiecie żywieckim. Usytuowano go nad rzeką Żylicą, w otoczeniu niewielkiego parku krajobrazowego. Obiekt leży około 100 metrów na wschód od drogi prowadzącej z Bielska-Białej do Żywca.
Dzięki temu położeniu dwór od wieków pełnił funkcję zarówno rezydencjonalną, jak i administracyjną.
Początki – od drewnianego dworu do murowanej fortalicji
Pierwotnie w miejscu obecnego dworu stał drewniany dwór rodu Komorowskich, którzy posiadali okoliczne tereny od połowy XVI wieku. Z czasem jednak podjęto decyzję o budowie nowej, trwalszej siedziby.
W 1629 roku rozpoczęto wznoszenie murowanego dworu z inicjatywy kasztelana krakowskiego Jerzego Zbaraskiego. Niestety, już dwa lata później budowę przerwano z powodu jego śmierci. W konsekwencji dobra łodygowickie przeszły w ręce Wiśniowieckich, a następnie – jako wiano – trafiły do Stanisława Warszyckiego.